Jakoś nie planowałam robienia sobie zazdroski do okna, ale gdy zobaczyłam ten wzór pochodzący z pisma Diana Robótki Extra 2/2011 Zazdroski, to nie mogłam spać spokojnie. Zachorowałam na zazdroskę. Gdy już ją zaczęłam, odwiedziłam moją koleżankę Irenkę i na widok tego, co zobaczyłam w jej oknach oszalałam już zupełnie. Ta kobieta ma zazdroski we wszystkich baaardzo wielu oknach, jakie ma w swoim domu. Irenka poradziła mi, żeby górny brzeg zrobić w sposób umożliwiający wciągnięcie drążka, choć w oryginalnym wzorze tego nie było. Tak też zrobiłam. Sprułam i zaczęłam jeszcze raz. Nie zadałam sobie jednak trudu, aby pójść do sklepu i przyjrzeć się drążkowi. W końcu zdecydowałam się na taki, jak na zdjęciu, który był za gruby aby wciągnąć w otwory. Ostatecznie jest wersja z żabkami. Przy okazji kolejnych świąt wypróbuję zawieszenie na szyfonowych wstążkach, które mam nadzieję będą pełniły dodatkowo rolę dekoracyjną.
Nici: czeski kordonek KORDONET 30 835m/100 g, poszło tego trochę ponad 4 motki czyli jakieś 670 m. Bardzo dobrze się nim robi i praca zachowuje sztywność. Nadaje się również do frywolitki.
.jpg)