poniedziałek, 14 marca 2016

Jak zrobić frywolitkowy listek - moja wersja zdarzeń


W poprzednim poście pokazywałam Wam serwetkę, którą niedawno zaczęłam. W ostatnich dwóch okrążeniach jest po 12 listków. Jest to element, który kiedyś mi pokazano, ale nigdy nie wykorzystałam w żadnej z moich dotychczasowych prac. Rozważałam wykonanie kółeczek zamiast listków, ale ... w głowie zaczął mi kiełkować pewien pomysł, jak tu zrobić listki inaczej. Wykorzystałam do tego celu wałek do koronki klockowej, ale równie dobrze może to być podkładka korkowa, oparcie fotela lub inne zweryfikowane przez Was podłoże. Tu na filmie robię po obwodzie wałka, ale później zaczęłam robić listki w poprzek wałka. 




Jest to mój debiut filmowy (no niezupełnie, w październiku 2015 nakręciłam pierwszy filmik, ale jeszcze go nie opublikowałam, ale co się odwlecze, to nie uciecze), musicie mi więc wybaczyć ewentualne niedoskonałości.

Wiem, że na filmie można nie załapać jak rozmieścić nitkę osnowy, zwłaszcza, że ją tam poprawiam, dlatego przygotowałam rysunek, który pokazuje przebieg nitek. Kolorem czerwonym zaznaczono nitkę osnowy, kolorem zielonym nitkę wątku. Na filmie wykonuję element, który wymaga 13 pełnych przeplotów, ale ilość przeplotów dostosowujemy do długości elementu, który mamy wykonać. 

Nie wiem, jak Wam się podoba ta metoda, ale przy ściąganiu nitek daje się przynajmniej trochę modelować listek, co przy robieniu tradycyjnie w rękach jest raczej niemożliwe. Warto jest przed ściągnięciem nitki wbić szpilkę w koniec listka, bo wtedy łatwiej jest modelować.

Już po nakręceniu filmu postanowiłam poćwiczyć listki robione dwoma różnymi kolorami nitek, Jeżeli chcecie wypróbować tą metodę to proponuję zacząć z nawiniętymi dwoma kolorami.



Przyznam szczerze, że na pomysł robienia listków w ten sposób wpadłam kilka dni temu. Pierwszy listek powstał w piątek i całość wymaga ode mnie jeszcze poćwiczenia, ale już dzisiaj chciałam się z Wami podzielić tym sposobem. W czasie dzisiejszych dwukolorowych eksperymentów doszłam do wniosku, że czasem przy robieniu liści w koronce klockowej czółenko też może się przydać. 

6 komentarzy:

  1. Genialnie proste .Mysle , ze wiele osob wykorzysta ta technike , przynajmniej do mnie ona bardziej przemawia. Oczywiscie tradycyjna metoda jes tez konieczna , bo nie zawsze czlowiek ma pod reka wszystkie akcesoria ,jedynie wlasne palce . Najbardziej wdzieczna jestem ,że robisz LISTKI . Jak slysze czy czytam cluny to mnie zeby bolą .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, niech Cię zęby nie bolą, bo Cluny, to nazwa opactwa benedyktyńskiego we Francji i być może właśnie tam ktoś wkomponował listki do frywolitki, a przyznać musisz, że dzierganie listków wymaga benedyktyńskiej cierpliwości. Ja tagując post dopisałam to, ale na filmie mówiłam o listkach. Nie jestem purystką językową, uznaję, że język jest materią żywą i ulega rozwojowi, ale w miarę możliwości i umiejętności staram się mówić poprawnie.

      Usuń
  2. PODZIWIAM !!! Twoją cierpliwość ! CUDA :)

    OdpowiedzUsuń
  3. naprawdę fajny pomysł i szybki wcale nie taki trudny a ja jestem jeszcze uczącą się frywolitanką pozdrawiam i dziękuję za udostępnienie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł jest nowy i jeszcze słabo wypraktykowany, choć zrobiłam tą metodą już ponad 20 listków (wszystkie w serwetce w kolejnym poście). Każda osoba, która spróbuje pracować tą metodą z pewnością dojdzie do własnych, dogodnych dla siebie rozwiązań.

      Usuń

Drodzy Czytelnicy, miło mi będzie, jeżeli po lekturze tego posta napiszecie tu parę słów komentarza. Komentarze zawierające treści reklamowe i linki do blogów, sklepów itp będą jednak usuwane. W przypadku starszych postów komentarze są moderowane i pojawią się dopiero po zatwierdzeniu. Proszę o cierpliwość.