sobota, 7 maja 2016

Patchwork - kolejny stopień wtajemniczenia

Zapisałam się na kurs "Patchworkowe kruczki i sztuczki". Bałam się, że coś wypadnie i nie będę mogła pojechać. Na szczęście nic nie stanęło mi na przeszkodzie i popędziłam, jak na skrzydłach. Nie zawiodłam się. Zdobyłam sporo praktycznych informacji. Do domu wróciłam  z gotowym wierzchem i spodem kanapki. W domu miałam jednak sporo zajęć, które mnie rozpraszały i kanapka przed pikowaniem musiała nabrać mocy urzędowej.





Przepikowałam ją po szwach i medytowałam, co dalej. Zaprojektowanie środka poszło nawet łatwo. Pierwszy raz w życiu pikowałam od linijki. Bałam się ruszyć dalej.








Motyw kwiatowy wzoru w narożnikach trzeba było pikować według wzoru. Pierwszy narożnik pikowałam po papierze, ale później straciłam cierpliwość przy wydzieraniu i następne skopiowałam już na tkaninę.












Resztę motywu pikowałam z wolnej ręki. Zastanawiam się co z pozostałymi niewypikowanymi trójkątami. Może mogą tak zostać takie puste? A może coś na nich wyszyć?
Lamówkę podszyłam ręcznie. Nie lubię przeszywania po wierzchu. Dzisiaj piłam kawę na tarasie na nowej serwetce. Kawa nie dotrwała sesji zdjęciowej, bo długo czekałam, aż zachodzące słońce wyjdzie z za drzew. Patrząc na tą pracę nabieram coraz większej ochoty na pikowanie.

13 komentarzy:

  1. Bardzo pięknie! Ogromnie się cieszę, że polubiłaś pikowanie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadnij Wiesiu kto mnie tym zaraził :)?

      Usuń
  2. Cudna. Nie znam się na pikowaniu, ale patrząc na zdjęcia ja bym trójkąty zostawiła tak jak teraz są, gładkie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna serwetka. Z pikowaniem na razie mi jakoś nie po drodze. Nie wiem nawet od czego zacząć a tu takie cuda można zdziałać :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zacząć od kursu, albo poczytać na blogu mojej pierwszej komentatorki tego posta, czyli Wiesi www.quiltandsmile.com

      Usuń
  4. Wow, toż to bardzo misterna robota. Podziwiam tę śliczną kanapkę. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny patchwork. Pozostałe trójkąty raczej zagospodarowałabym jakimś pikowaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Patchwork to moje marzenie,umię drutować,szydełkować i haftować ale szyć patchworki aż mnie mdli nie potrafię a maszynę mam /Janome 605/.
    Podziwiam i pozdrawiam mila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznij od czegoś prostego. Jakieś podkładki na stół, kosmetyczka itp. Nie można od razu rzucać się na duże prace. Ja też jeszcze nie mam odwagi :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Mnie osobiście sprawia dużo radości i zachęca do dalszych prac w tej technice.

      Usuń

Drodzy Czytelnicy, miło mi będzie, jeżeli po lekturze tego posta napiszecie tu parę słów komentarza. Komentarze zawierające treści reklamowe i linki do blogów, sklepów itp będą jednak usuwane. W przypadku starszych postów komentarze są moderowane i pojawią się dopiero po zatwierdzeniu. Proszę o cierpliwość.